Tymon Tymański w Wałczu – koncert, który przerodził się w opowieść
Miniona sobota /23.08/ przyniosła spotkanie z jednym z najbardziej oryginalnych głosów polskiej sceny artystycznej. Tymon Tymański, artysta od lat konsekwentnie idący własną drogą, wystąpił w Wałeckim Centrum Kultury w ramach letniego cyklu Kreatywni Wczasowicze.
Choć pierwotnie koncert miał odbyć się w Ogrodzie Uważności, kapryśna aura skierowała publiczność do sali klubowej WCK. Zmiana miejsca okazała się niemal symboliczna: recital artysty nabrał charakteru intymnej rozmowy, w której muzyka splatała się z opowieścią.
Tymański – znany z bezkompromisowej postawy i konsekwentnego budowania własnego języka artystycznego – wystąpił solo, w formule, która pozwoliła w pełni wybrzmieć jego scenicznej swobodzie. Koncert miał w sobie coś z muzycznego stand-upu: artysta nie tylko grał i śpiewał, ale przede wszystkim dzielił się historiami. Opowiadał o kulisach tworzenia muzyki do filmu Wesele, przywoływał anegdoty z życia i z dystansem komentował własną twórczość.
W repertuarze znalazły się utwory zespołu Kury – w tym kultowa dla wielu Jesienna deprecha – oraz fragmenty płyty P.O.L.O.V.I.R.U.S. Publiczność, choć niezbyt liczna, odwdzięczyła się artyście uważnym słuchaniem i żywą reakcją. Po zakończeniu koncertu wśród słuchaczy unosiło się poczucie uczestnictwa w wydarzeniu niecodziennym: spotkaniu z twórcą, który nie tyle odgrywa swój repertuar, ile prowadzi dialog – szczery, pełen ironii i nieoczywistego humoru.
Kameralny koncert, zamykający wakacyjny cykl Kreatywni Wczasowicze, pozostawił wrażenie obcowania ze kulturą, która – niezależnie od konwencji – wciąż potrafi zaskakiwać i intrygować.
#Kulturastyka

